Papież i królikarnia

Papież i królikarnia

Tego wpisu maiło nie być. Nie chciałem się mieszać w za skomplikowane dla mnie dyskusje semantyczne. Szczególnie, że nie byłem do końca przekonany co tak na prawdę papież sądzi o rodzinach wielodzietnych, antykoncepcji i jaka jest wg niego optymalna liczba dzieci w rodzinie. W internecie krąży wiele tłumaczeń.

Wszystko zmieniło się, kiedy usłyszałem jego przemówienie podczas Audiencji Generalnej w środę 21.01.2015. Zamieszczam poniżej moje wolne tłumaczenie w włoskiego. Myślę, że rozwiązuje ono wiele problemów i wyjaśnia w sposób bardziej uporządkowany o co chodziło papieżowi.

Audiencja Generalna, środa 21.01.2015 [txt IT]

Daje pocieszenie i nadzieję widzieć wiele rodzin wielodzietnych, które przyjmują dzieci jako prawdziwy dar od Boga. Oni wiedzą, że każde dziecko to błogosławieństwo. Słyszałem jak niektórzy mówili, że rodziny z wieloma dziećmi i to, że rodzi się wiele dzieci, to jeden z powodów biedy. Myślę, że jest to opinia zbyt uproszczona.

Mogę powiedzieć, możemy powiedzieć wszyscy, że powodem pierwszorzędnym biedy jest system ekonomiczny, który zdjął osobę ludzką z centrum w którym postawił boga – pieniądz. System ekonomiczny, który wyklucza, wyklucza zawsze: wyklucza dzieci, osoby starsze, młodych, bez pracy… – i który stwarza kulturę odpadów, w której żyjemy. Przyzwyczailiśmy się widzieć osoby odrzucone [papież używa tu mocniejszego neologizmu: „osoby które są odpadkami”] To jest pierwszorzędny powód biedy, a nie rodziny wielodzietne.

Rodziny trzeba bronić, zwłaszcza te, które stawiają czoła zagrożeniom, tak aby mogły świadczyć piękno rodziny jako projektu Boga. Trzeba bronić rodziny przed nowymi kolonizacjami ideologicznymi, które atakują ich tożsamość i misję.

Pozwolę też sobie zamieścić moje tłumaczenie z włoskiego owego nieszczęśliwego pytania i odpowiedzi papieża, która spowodowała takie oburzenie w Polsce i na świecie.

Konferencja w samolocie 19.01.2015 [txt IT]

Pytanie:

Mówił Ojciec Święty o tym, że na Filipinach jest tyle dzieci, o swojej radości, że jest tam tyle dzieci. Ale, wg sondaży, większość Filipińczyków myśli, że wielki wzrost ludności filipińskiej to jeden z najważniejszych powodów ogromnej biedy w Państwie a w mediach kobieta na Filipinach rodzi więcej niż troje dzieci w swoim życiu. Pozycja katolicka, jeżeli chodzi o antykoncepcję wydaje się być jedną z niewielu kwestii, z którą tak wielka ilość ludzi na Filipinach się nie zgadza. Co Ojciec o tym myśli?

Odpowiedź:

Myślę, że liczba 3 dla rodziny, o której Pan wspomina, myślę, że jest tą o której mówią specjaliści: że jest ważna aby utrzymać społeczeństwo, tak? 3 na parę, tak? Jeżeli schodzi to niżej, dzieje się takie ekstremum, które dzieje się we Włoszech, gdzie słyszałem – jeżeli to nie jest prawda – że w 2024 nie będzie pieniędzy aby płacić emerytom. Upadek społeczeństwa, tak? Papież zatem odnosi się do pytania i cytuje opinie specjalistów, którzy mówią, że 3 to optymalna liczba dzieci dla rozwoju społeczeństwa. Dlatego słowa klucz, aby odpowiedzieć są te, których Kościół używa zawsze, i również ja: odpowiedzialne rodzicielstwo. Jak to się robi? Przez dialog. Każda osoba, ze swoim duszpasterzem, musi szukać jak prowadzić to rodzicielstwo odpowiedzialnie. Czy papież powiedział, że optymalna ilość to 3? Raczej powiedział, że ważne, aby mieć dzieci – bo liczy się rodzicielska odpowiedzialność. Ten przykład, który wspominałem przed chwilą, o tej kobiecie, która czekała na ósme, a miała już siedmioro urodzonych przez cesarskie cięcie: ale to jest nieodpowiedzialność. Nie skrzyczał jej, nie wiemy nawet co jej powiedział. Ocenia postawę kobiety jako nieodpowiedzialną. edit: warto zauważyć, że nie ma tu żadnego zdania o osieroceniu dzieci itp., które pojawiało się w tłumaczeniach z włoskiego. „Nie, ja ufam Bogu.” „Ale zobacz, Bóg daje ci sposoby [lub środki], bądź odpowiedzialna [albo odpowiedzialny – nie wiadomo, czy odnosi się do kobiety, czy ogólnie]”  Ten dialog może być cytatem z rozmowy z kobietą, ale nie musi. Papież przytacza tu postawę ślepej ufności Bogu nie zważając na własne możliwości i dary, którymi nas obdarzył – dar rozumu. Niektórzy wierzą, że – wybaczcie mi określenie, eh? – żeby być dobrymi katolikami musimy być jak króliki, tak? Nie. Odpowiedzialne rodzicielstwo. To jest jasne i dlatego w Kościele są grupy małżeństwie, są eksperci w tym, są duszpasterze, i się szuka. I ja znam wiele i wiele godnych dróg wyjścia, które pomagały w tym. Papież nie mówi, że rodziny wielodzietne to zło, mówi natomiast, że istnieją godne sposoby, aby rodzić odpowiedzialnie. [Od siebie dodam, że tę nieszczęśliwą wzmiankę o królikach rozumiem raczej jako krytykę nieumiejętności czasowej abstynencji seksualnej w małżeństwie. edit: aczkolwiek podobno w kontekście argentyńskim tekst ma nawiązywać do określenia „króliczka” które dotyczy kobiety, która w życiu zajmuje się jedynie rodzeniem dzieciDobrze, że mi to Pan powiedział. Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz, może marginalna, ale która jest w relacji z tym. I tu zaczyna się faktyczna odpowiedź na pytanie, które dotyczyło zależności między biedą i dzietnością oraz pozycji katolickiej dotyczącej antykoncepcji. Dla ludzi biednych dziecko to skarb. To prawda, tak także tu trzeba rozwagi. Ale dla nich dziecko to skarb. Bóg wie jak im pomóc. Papież zatem podkreśla, że w katolicyzmie dzieci to dar Boga, i że zawsze możemy liczyć na Jego pomoc. Może niektórzy nie są w tym rozważni, to prawda. Odpowiedzialne rodzicielstwo. O którym powiedział przed chwilą. Ale spojrzeć też na hojność tego ojca i tej mamy, która widzi w każdym dziecku skarb. Podkreśla bohaterstwo rodziców, którzy nie odrzucają swoich dzieci, ale w każdym widzą skarb. 

 

Czy Papież odrzuca, krytykuje, nienawidzi rodzin wielodzietnych? Absolutnie nie. A wręcz przeciwnie, widzi w nich przyszłość, co więcej, uważa, że system ekonomiczny powinien je ochraniać!

Ktoś ma inne zdanie? 🙂